dream
Miałem dziwny sen, śniła mi się zbrodnia, krwawy obraz namalowany akwarelą przecinał mój błogi spokój. Chciałem krzyczeć, rzucałem się niespokojnie nie mogąc wydobyć dźwięku.
Dopiero po chwili scena ta przemieniła się w inną. Zobaczyłem niebieski płomień i białe zasłony marmurowego pokoju. Raz jeszcze ogarnął mnie spokój. Ta scena wydała mi się najpiękniejszą…
Będą ją wspominał jeszcze wiele razy.
Advertisement
